czwartek, 4 grudnia 2014

dogadujemy się.

Kubuś: Madziu myliśmy Olkowi wczoraj włosy?
Oli: TAK !
(czyli ostatnio nie lubię myć włosów)

Ja: Opowiadam znajomym całą historię, jak to Oli ładnie pił syropek, no i mówię, że po każdej łyżce...
Oli: BLIEEEE ! :)))
(wyprzedzając moje słowa!) 

Siedzę w kuchni, przychodzi Oli z pampersem w łapce.
Oli: Mama, fuuu!
Ja: Zrobiłeś fu fu?
Oli: Tiaa, proo! (podając pampersa)

Ja: Oli wiesz gdzie jedziemy?
Oli: Baba! Dziadzia!
Ja: Tak, i co będziemy robić?
Oli: Baba, jaja, koko.
Ja: aha, a jak wołamy kurki?
Oli: PCI PCIIII ! :)))

Ja: Synku idziemy na dwór?
Oli: Tia! Buuć, mama, prooo.. (przynosząc mi buty) Dzidzi.. (i swoje)

Wychodzimy od mojej koleżanki i jej małej siostrzenicy.
Ja: Oli a przytulisz Madzię na pożegnanie?
Oli: <tuli tuli> <3

Ja: Oli a jak śpiewają Smerfy?
Oli: ła ła - ła ła ła ła - ła ła ła ła ła...
Ja: Aha.
Oli: Papa! Gan! Kici! Sio!

Oli: ŚHUŚ ŚHUŚ ... (pohuśtajcie mnie w kocu...)
Ja i Kubuś: yyy? Oli ale o co Ci chodzi? :D
Oli: śhuś-śhuś, śhuś-śhuś, śhuś-śhuś........










2 komentarze:

  1. Madziu cudownie sie to czyta. Oli juz taki madry, taki maly facet. <3 Zakochana!

    A zdjecia....no swietne! Lapiesz chwile!
    Zuch mamusia! :*

    OdpowiedzUsuń